Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka

"Wierzyć i kochać Chrystusa to kochać to, czego On chce, kochać Jego wolę"
ks. T. Dajczer "Rozważania o wierze"

U PROGU DNIA - Największe odkrycie człowieka

„U PROGU DNIA”  w  Radiu Katowice – Środa  –  27. 03. 2019 r.,  g. 6.15 –  ks. Stefan Czermiński
Środa po 3 Niedzieli Wielkiego Postu (Rok 1, cykl C)
 
 NAJWIĘKSZE  ODKRYCIE  CZŁOWIEKA

    Szczęść Boże – wszystkim słuchaczom!
Chyba każdy z nas zna tekst 10 przykazań. Może nawet potrafilibyśmy je wyrecytować z pamięci... Czy jednak miałeś już w swoim życiu taki moment, że zdumiałeś się ich pięknem? Ich prostotą, a zarazem i głębią? Dekalog to zachwycające, właściwie pomnikowe dzieło literackie, nie mające sobie równych w całej literaturze światowej. 


    Właśnie w dzisiejszym pierwszym czytaniu jesteśmy świadkami chwili, gdy Mojżesz, zachwycony podarowanymi mu przez Boga dziesięcioma świętymi zasadami życia ludzkiego, woła do zgromadzonego przed nim ludu:   
    „Patrzcie, nauczałem was praw i nakazów, jak mi rozkazał czynić Pan, Bóg mój (…). Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo one są waszą mądrością i umiejętnością w oczach narodów, które usłyszawszy o tych prawach, powiedzą: ''Z pewnością ten wielki naród to lud mądry i rozumny!''. Bo któryż wielki naród ma bogów tak bliskich, jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy?       Któryż wielki naród ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe, jak całe to Prawo, które ja wam dziś daję? ” (Pwt 4, 5-8)
    Nasze uczucia w zetknięciu się z Dekalogiem mogą być jednak dwojakie. Z jednej strony – zachwyt, radość ze światła, którym te święte zasady promieniują (– Boże, dzięki Ci, że pokazałeś mi co jest złem, a co – dobrem! Co może mi zaszkodzić, a nawet zniszczyć, a co może mnie zaprowadzić do szczęścia!).
    Z drugiej jednak strony – owe drogowskazy mogą budzić w nas niepokój: co będzie, gdy tych przykazań nie uda mi się wypełnić? Gdy się okażę za słaby?
    I tu posłuchajmy dzisiejszej Ewangelii: jest dla nas ratunek!
    „Jezus mówi do swoich uczniów: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić!'' ” (Mt 5, 17)
To prawda. Gdyby Jezus nie przyszedł na ziemię, aby w naszym imieniu wypełnić wszystkie Prawa Przymierza, jakie Bóg zawarł z człowiekiem, to bylibyśmy zgubieni! Jezus nie tylko realizował te święte zasady z autentyczną synowską miłością i nie tylko wypełnił je co do joty, ale posunął się jeszcze dalej! On się ofiarował, aby zapłacić ogromnym cierpieniem za każde naruszenie, za każde złamanie przez nas któregokolwiek z 10 przykazań. Odtąd wystarczy z Jezusem nawiązać żywy kontakt, a natychmiast spływa na nas Jego przebaczająca Miłość. Wlewa się niejako w nasze braki. Nasze wpadki przestają nas przekreślać!
    Niedawno została nam przedstawiona jako szczególny wzór i inspiracja dla przeżywanego przez nas obecnie Wielkiego Postu, postać śląskiego kapłana, księdza Jana Machy.                            Ten młody, 28-letni męczennik, zgilotynowany przez hitlerowców w katowickim więzieniu za rozwijającą się fantastycznie działalność charytatywną, wspierającą ofiary wojny, był świetnie zapowiadającym się duszpasterzem  młodzieżowym. Dziś toczy się jego proces beatyfikacyjny.
Zupełnie opatrznościowo zachowały się niektóre jego kazania. W jednym z nich, jeszcze przed wybuchem wojny, nawiązał do słów słynnego wynalazcy Jamesa Simpsona, któremu „zadano następujące pytanie: Jaki ze swoich wynalazków uważasz za największy? Wtedy Simpson odrzekł z prostotą: ''Największe odkrycie, którego dokonałem, polega na tym, że jestem grzesznikiem, i że Jezus Chrystus jest moim Zbawicielem!'' ”
    Chyba nie ma dla człowieka nic ważniejszego, jak właśnie to odkrycie! Tylko ono pozwala unieść sławny „ból istnienia”! Pozwala realistycznie spojrzeć na siebie, na swoje słabości i nie załamać się. Wręcz przeciwnie, dodaje skrzydeł! Świadomość miłości Jezusa dodaje sił nawet w największych ciemnościach. Ksiądz Jan Macha czekał na wykonanie wyroku 138 dni. Do końca zachował spokój. Ufał i wierzył Bogu. Był pewny, że Jezus go przeprowadzi przez to cierpienie i ocali. Czuł się bezpieczny nawet w celi śmierci.
A ty, czy już odkryłeś, że jesteś grzesznikiem, którego Jezus wpisał w swój cudowny plan ocalenia, mający wszelkie dane powodzenia?                                                       

Dobrego dnia – życzy ks. Stefan Czermiński


© Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka


Our website is protected by DMC Firewall!