Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka

"Człowiek staje się chrześcijaninem, kiedy staje się dzieckiem, kiedy zaczyna go zdumiewać szaleństwo miłości Boga Ojca"
ks. T. Dajczer "Rozważania o wierze"

„U PROGU DNIA” - Czeka na ciebie Wielki Skarb!

„U PROGU DNIA” w Radiu Katowice – Środa – 1. 08. 2018 r., g. 6.15 – ks. Stefan Czermiński
Środa 17 Tygodnia Zwykłego (Rok B, cykl II); Wspomn. św. Alfonsa Liguoriego, bpa i dra Kościoła.

CZEKA NA CIEBIE WIELKI SKARB !

Szczęść Boże – wszystkim!

Hasło ukrytego skarbu jest tematem zawsze ekscytującym i typowo wakacyjnym. Nic dziwnego. Znalezienie skarbu może zupełnie odmienić nasze życie!

Ciekawe, że Pan Jezus również wykorzystuje ten temat, aby, jak słyszymy w dzisiejszej Ewangelii, wyjaśnić słuchaczom tajemnicę Królestwa Niebieskiego. Posłuchajmy:

«Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu, ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. I dalej: Królestwo Niebieskie podobne jest do kupca – poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją». (Mt 13, 44-46)

Kiedy zastanawiałem się, jak najprościej skomentować ten tekst, wpadły mi w rękę kapitalne refleksje słynnego biskupa Fultona Sheena, który swoimi audycjami telewizyjnymi, w latach 50-tych i 60-tych, bił w Stanach Zjednoczonych wszystkie rekordy oglądalności. Co tydzień zasiadało przed telewizorami przeciętnie 30 milionów Amerykanów... Na czym polegała tajemnica tego wielkiego sukcesu medialnego skromnego biskupa amerykańskiego? Powody, jak mi się wydaje, były dwa: biskup Sheen mówił prawdę oraz operował sugestywnymi obrazami. Podobnie jak Chrystus...

Oto jak biskup Sheen przedstawiał wyjątkowość Chrystusa:

„Wyobraźmy sobie, że jakiś obcokrajowiec przybywa do Waszyngtonu, twierdząc, że jest dyplomatą. Na pewno zostaje poproszony o pokazanie paszportu oraz listów uwierzytelniających (...) Jeśli o takie rzeczy prosimy dyplomatów, to o ileż bardziej powinniśmy dbać o nie, gdy chodzi o wielkie autorytety duchowe! (…)

Pozornie Chrystus nie wydaje się być większy niż pozostali. Lecz zapytajmy ich teraz:

Sokratesie, czy ktoś wiedział, że masz nadejść?

Buddo, czy ktokolwiek zapowiadał ciebie i twoje nauki, czy ktoś wcześniej ogłosił, że pewnego dnia usiądziesz pod drzewem?

Mahomecie, czy miejsce twoich narodzin było wcześniej ogłoszone ludziom na setki lat przed tobą, aby, gdy przyjdziesz, wiedziano, że przychodzisz od Boga?

Chryste, czy wiedziano o Twoim przyjściu, o Twoim przyszłym życiu, o miejscu w którym zamieszkasz?

Wszyscy zamilkną, z wyjątkiem jednego. Nie istniały przepowiednie o Buddzie, o Mahomecie, ani o nikim innym – tylko o Chrystusie! Inni przychodząi mówią: – Oto jestem, musicie mi uwierzyć. Byli zatem ludźmi, tak samo jak inni, nie zaś Bogiem w postaci ludzkiej, upragnionym przywódcą, zwłaszcza na ciężkie czasy. Tylko Chrystus spośród nich wszystkich może powiedzieć: – Moje nadejście zapowiedziano w najdrobniejszych szczegółach. (…)

Dwa tysiące lat przed moim narodzeniem przepowiedziano, że spośród synów Abrahama wyjdzie Ten, którego będą oczekiwać tak poganie, jak i Żydzi. Około siedmiuset lat przed moim narodzeniem przepowiedziano, że dokona się ono w Betlejem ! (...) Znano nie tylko miejsce moich narodzin, ale siedemset lat wcześniej wiedziano, że narodzę się z Dziewicy! (...)

Już przed siedmiuset laty wiedziano także, że Mędrcy ze Wschodu przyniosą złoto, kadzidło i mirrę, oraz że będę musiał przez jakiś czas żyć w Egipcie, a potem zamieszkam w Nazarecie. (…)

Przepowiedziano też jak umrę: (…) że przebiją moje ręce i nogi, i że będą rzucać kości o moją suknię, ale nie połamią moich członków... i że zostanę napojony żółcią i octem. (…)

Co więcej! Zapowiedzi przyjścia Zbawiciela znajdujemy w środowiskach dalekich od judaizmu, w pismach greckich, a nawet chińskich.”

Biskup Sheen urzeka swoją spostrzegawczością i logicznością, łatwo skłaniając nas do wniosku, że tym jedynym skarbem i tą najwspanialszą perłą w historii ludzkości jest Chrystus! I rzeczywiście warto wszystko sprzedać, a nawet wszystko stracić, aby zdobyć Jego przyjaźń, bo to równa się zdobyciu szczęśliwej wieczności!

Pozostaje tylko jedno pytanie: Czy obudzisz w sobie pasję poszukiwacza prawdziwego skarbu?

Dobrego dnia!


© Ruch Rodzin Nazaretańskich - Archidiecezja Katowicka


DMC Firewall is developed by Dean Marshall Consultancy Ltd